
Pozyskiwanie twórców UGC kiedyś oznaczało zimne wiadomości na Instagramie, a potem nadzieję, że odpowie ktoś odpowiedni. Dedykowane platformy rozwiązały problem znalezienia twórców, ale nie każda zrobiła to tak samo.
Niektóre to agencje zatrudnienia z ładniejszym interfejsem. Wysyłasz brief, platforma przypisuje twórcę, płacisz za tę wygodę z narzutem. Inne to samoobsługowe marketplace'y, gdzie sam przeglądasz profile i negocjujesz bezpośrednio. Kilka działa bliżej modelu tablicy ogłoszeń, dając dostęp do puli twórców, których i tak musisz sam zweryfikować.
Ta różnica zmienia koszt za wideo, czas realizacji i to, ile masz do powiedzenia w kwestii tego, kto faktycznie tworzy Twój content. Wybór modelu niedopasowanego do wielkości zespołu i wolumenu to najczęstszy powód, dla którego marki próbują UGC raz, dostają przeciętną partię materiałów i po cichu rezygnują.
Jeśli dopiero zaczynasz pozyskiwać twórców, zajrzyj do naszego szerszego przewodnika: Jak zatrudniać twórców UGC: kompletny przewodnik po pozyskiwaniu dla marek.
Większość platform UGC wpada w jedną z trzech kategorii, a wiedza, z którą masz do czynienia, mówi Ci od razu, na jaki kompromis się piszesz.
Platformy zarządzane, w stylu agencji, przyjmują Twój brief i przypisują twórców ze swojej puli, biorąc na siebie kontrolę jakości. Robisz mniej przy każdym projekcie, ale płacisz więcej za wideo i masz mniej wpływu na to, kto dokładnie je nakręci.
Samoobsługowe marketplace'y oddają przeglądanie i negocjowanie w Twoje ręce. Sam szukasz profili twórców, piszesz do nich bezpośrednio i ustalasz stawkę. To więcej pracy na starcie, ale gdy już wiesz, kogo szukać, koszt za wideo zwykle spada, a Ty zachowujesz pełną kontrolę nad dopasowaniem.
Platformy typu tablica ogłoszeń są gdzieś pomiędzy. Publikujesz brief raz, twórcy aplikują, a Ty wybierasz spośród zgłoszeń. To dobrze się skaluje, gdy potrzebujesz konkretnej niszy, języka albo lokalizacji i nie chcesz przewijać setek niepasujących profili.
To, który model się sprawdzi, zwykle zależy od wewnętrznych możliwości: agencje dla zespołów bez czasu na bezpośrednie zarządzanie twórcami, marketplace'y lub tablice ogłoszeń dla tych, które chcą mieć pełną kontrolę nad relacją i oszczędnościami, jakie się z tym wiążą.
Billo działa w modelu zarządzanym, agencyjnym, z dużą pulą twórców i szybką realizacją, rozliczanym za wideo z dopłatami za poprawki i prawa do wykorzystania. Dostajesz wygodę, ale niewiele kontroli nad tym, z kim dokładnie zostaniesz dopasowany, chyba że dopłacisz za premium matching.
Collabstr to samoobsługowy marketplace: sam wyszukujesz profile twórców i negocjujesz bezpośrednio. Dobrze sprawdza się przy szukaniu konkretnego stylu lub niszy, choć weryfikacja (rzetelność, jakość wcześniejszych prac) leży po Twojej stronie.
JoinBrands to hybrydowy, zarządzany marketplace. Wysyłasz brief, dostajesz dopasowanych, wcześniej zweryfikowanych twórców, płacisz za pakiet. Kompromisy są zbliżone do Billo: wygoda kosztem szczegółowej kontroli.
MiniSocial jest bliżej modelu zarządzanego, z cennikiem subskrypcyjnym, co pasuje markom chcącym stałego, comiesięcznego strumienia treści zamiast pojedynczych projektów.
Trend to zarządzany marketplace mocniej skupiony na dopasowywaniu twórców do konkretnych kategorii produktów i grup demograficznych.
Be on Reel działa jako bezpłatna tablica ogłoszeń. Marka publikuje zlecenie raz, filtruje zgłoszenia według niszy, języka, stylu treści i lokalizacji na mapie, i może zobaczyć, jak inne marki zareagowały (Hire, Sharp, Save, Fit) na wcześniejsze prace danego twórcy, zanim jeszcze wyśle wiadomość. Bez subskrypcji, bez opłaty za lead. Płacisz twórcom bezpośrednio za ich pracę.
Listy funkcji wyglądają podobnie na każdej platformie, dopóki z niej nie skorzystasz. Kilka rzeczy naprawdę wpływa na efekt końcowy.
Każda platforma może twierdzić, że twórca jest zweryfikowany. Liczy się to, czy widzisz na to dowody: wcześniejsze prace, reakcje innych marek, czas odpowiedzi, terminowość, zanim zaangażujesz budżet w kogoś nowego.
Jeśli reklamujesz się na konkretnym rynku, w Polsce, Zatoce Perskiej czy szerzej w regionie MENA, pula twórców musi faktycznie obejmować tę geografię i język natywnie. Duża pula skupiona głównie na twórcach z USA niewiele pomoże, jeśli lokalizujesz treści na arabski czy polski.
Zapytaj dokładnie, w jakiej rozdzielczości dostaniesz materiał i czy prawa do wykorzystania w reklamach płatnych (w odróżnieniu od wyłącznie organicznych) są wliczone, czy rozliczane osobno. To jedno z najczęstszych źródeł nieoczekiwanych opłat po zakończeniu projektu.
Platformy subskrypcyjne naliczają opłatę co miesiąc niezależnie od tego, ile faktycznie z nich korzystasz. Platformy rozliczane za wideo kosztują więcej za jednostkę, ale skalują się w dół, gdy Twój wolumen spada. Modele tablicy ogłoszeń, jak Be on Reel, całkowicie eliminują opłatę platformową, więc jedyną pozycją kosztową jest to, co płacisz twórcy.
Be on Reel powstało wokół dwóch problemów, na które marki najczęściej trafiają przy istniejących platformach: nie wiedząc, kto jest naprawdę rzetelny, zanim zapłacisz, i nie mogąc filtrować według geografii i języka poza USA i Wielką Brytanią.
To tablica ogłoszeń, a nie zarządzana agencja, co oznacza więcej kontroli i niższy koszt w zamian za samodzielny przegląd zgłoszeń.
Nie ma jednej najlepszej platformy, jest tylko najlepsze dopasowanie do Twojego wolumenu, budżetu i wewnętrznych możliwości.
Jeśli potrzebujesz treści szybko i nie masz mocy przerobowych na zarządzanie nimi, platforma zarządzana zamienia koszt na wygodę. Jeśli prowadzisz stały wolumen i chcesz budować bezpośrednie relacje z rotującą grupą twórców, samoobsługowy marketplace daje Ci tę kontrolę. Jeśli potrzebujesz konkretnej niszy, języka lub lokalizacji bez opłaty subskrypcyjnej, bezpłatna tablica ogłoszeń dowiezie to najszybciej.
Niezależnie od wybranej platformy, fundamenty z naszego przewodnika po pozyskiwaniu twórców wciąż obowiązują: napisz jasny brief, weryfikuj przed zaangażowaniem budżetu i przetestuj kilku twórców przed skalowaniem. Kolejne pytanie, które zadaje sobie większość marek, ile to właściwie powinno kosztować, znajdziesz w naszym przewodniku po kosztach twórców UGC. A jeśli prowadzisz konkretnie płatne social media, reklamy UGC na TikToku pokazują, jak pozyskiwać i briefować twórców pod ten kanał.